Mam dość, mam serdecznie dość tego syfu! Jak możecie spokojnie oglądać telewizję, słuchać radia czy czytać gazety i portale informacyjne? Nie czujecie się obrażani? Bo ja tak. Czuję się atakowana i obrażana prostackim przekazem i brutalną agitacją.
Czy Komorowski naprawdę myśli, że ludziom głosującym na Pawła Kukiza chodziło o JOWy? Nikt mu nie powiedział w czym tkwił sukces Kukiza? Może trzeba go olśnić, że chodziło o bunt? Tak, tak, Panie Bronku, to były głosy sfrustrowanych ludzi mających już dość zakłamania weteranów naszej polityki oraz kolejnych Pana wpadek i żenujących wypowiedzi. To był mocny głos: "Jesteśmy wk*rwieni!", jeśli Pan nadal myśli, że chodziło o JOWy, to szkoda Pana nieprzespanej nocy poświęconej na przepychanie projektu. Dalej... Sztab obecnego prezydenta ma dość łatwo, wiedzą że najlepiej postraszyć ludzi powrotem PiSu do władzy. Prezydent może być najgorszy, nie mieć programu, ale przeciwnik jest z PiSu i to wystarczy. I niestety, na tym opierała się też w dużej mierze kampania Komorowskiego. Jeszcze przed pierwszą turą na Onecie były takie banery bazujące na negatywnej kampanii na rzecz Dudy – brzydzę się czymś takim!
Jaka szkoda, że nie odbędzie się debata prowadzona przez Pawła Kukiza, to byłoby ciekawe, ale sztab wiedział, że by się Broniu pogrążył, więc odpowiedź była: "to propozycja co najmniej dziwna".Tak swoją drogą, dlaczego tak wiele osób upiera się przy tym, że debaty powinny być prowadzone przez dziennikarzy? Nie rozumiem, przecież oni od bardzo dawna nie są bezstronni. Ba! Są wręcz tak stronniczy, że to przekracza granice dobrego smaku (pozdrawiam Pana Kraśkę).
Duda w sumie podobnie. Jego przewagą jest to, że nie jest Komorowskim. Wystarczy. Wiele osób ma już na tyle dość obecnego prezydenta, że nawet nie robi im to kim jest przeciwnik, byle na fotelu prezydenta nastąpiła zmiana. Tu też nie obyło się bez lizania d*py Kukizowi (przepraszam, ale już inaczej nie mogę nazwać tego co się działo w poniedziałek i wtorek). Nie możemy zapominać o roli Radia Maryja w którym w tym tygodniu nagle (pewnie przypadkiem) puszczali piosenkę jaką Kukiz nagrał z Yugopolis, aż strach pomyśleć co by było gdyby w wyborach startował Kostrzewki lub Darski i musieliby walczyć o ich głosy :D . Tak, tam się chyba odbywa najbardziej obrzydliwa kampania, na co pewnie nawet Duda nie ma wpływu, ale i bez której nie wszedłby do drugiej tury. Np. jeszcze przed 10. maja, niejaka Krystyna P., zwana też posłanką Pawłowicz odczytała swój felieton w którym powołując się na episkopat (!) pisze, że katolik pełni grzech głosując na Komorowskiego, obowiązkiem katolika jest głosowanie na Pana Andrzeja Dudę! Mnie ten odczyt zwalił z nóg. Cóż, o kampanii prowadzonej w wyżej wymienionym radiu to można niejedną pracę naukową napisać, ale nie chcę się nad tym rozwodzić więcej niż trzeba.
Drodzy Panowie Duda i Komorowski, swoimi miernymi działaniami nie zdobędziecie głosów oddanych w pierwszej turze na Kukiza. Ci ludzie nie chcą Was widzieć na fotelu prezydenta. Część z nich nie pójdzie do urn w drugiej turze, część odda nieważne głosy, pozostali zaś zagłosują na jednego z Was wybierając tzw. mniejsze zło, ale oni już postanowili, więc się nie ośmieszajcie tą fałszywą sympatią do Pana Kukiza.
Media? Wy już nie macie godności, traktujecie ludzi, swoich odbiorców jak głupie bydło. Gdy widzę to w jaki sposób agitujecie, oczerniacie i zarzucacie haczyki ze spleśniałym chlebem mając nadzieję, że ktoś się złapie, to zastanawiam się czy sami nie przystajecie do poziomu społecznego czy on jest niższy niż mi się wydaje, albo dążycie do tego by go obniżać. Wydaje mi się jednak, że z myśleniem u ludzi, zwłaszcza młodych nie jest jeszcze tak źle, może właśnie dlatego, że coraz więcej osób wyrzuca telewizory? Skąd się wziął wysoki wynik Pawła Kukiza? No przecież nie z przychylności mediów.
Jeszcze jedna kwestia, którą chciałam poruszyć. Niezmiernie śmieszy mnie gdy słyszę jak ktoś z dumą ogłasza, że w drugiej turze odda nieważny głos. Serio myślisz, że to ma dla kogoś jakiekolwiek znaczenie? Taki jesteś buntownik? Weź się człowieku ogarnij! Odpuść sobie wybory, zrób w tym czasie coś pożytecznego, odwiedź babcię, wpadnij z wizytą do starej sąsiadki, zapytaj czy jej czegoś nie trzeba, pomyśl co już jakiś czas temu komuś obiecałeś, a jeszcze się nie wywiązałeś, to dobry moment na zrobienie tego.
Świetny tekst, piszesz jak jest naprawdę. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń